Zdalne nauczanie - dzieci sześcioletnie

wtorek, 06 kwiecień 2021 10:16

WIOSNA NA WSI – propozycje zabaw, na każdy dzień tygodnia. Zachęcamy do skorzystania z wszystkich, bądź z wybranych.

Tematyka do realizacji w dniach 06.04. - 09.04.2021

Dzień pierwszy: Zwierzęta mieszkające na wsi
Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: piłka, pomarańczowa kartka, biała kartka A4, widelec,  żółta farba, czarny flamaster, zdjęcia zwierząt: krowa, byk, cielątko, klacz, ogier, źrebak, kaczor, kaczka, kaczątko, baran, owca, jagnię, kozioł, koza, koźlątko, knur, locha, prosię.

Na miły początek dnia zapraszamy do poruszania się przy piosence
https://youtu.be/FZ3pj_ZkldQ

1.    Kalambury – Jakim jestem zwierzęciem mieszkającym na wsi?
Dziecko wybiera zwierzę, które mieszka na wsi i naśladuje je ruchem. Rodzic musi zgadnąć co to za zwierzę. Jeśli zgadnie dziecko musi przedstawić ruchem kolejne zwierzę, nie wydając przy tym dźwięków. Natomiast jeśli rodzic nie zgadnie, następuje zamiana ról.

2.    Ćwiczenia słuchowe – rozpoznawanie głosów zwierząt z wiejskiego podwórka.
Rodzic odtwarza nagrania odgłosów wydawanych przez zwierzęta mieszkające na wsi. Dziecko słucha i odgaduje jakie to zwierzę.

https://youtu.be/vQbS0Dm0CjA
3.    Układanie zdań na temat zwierząt z wiejskiego podwórka.
Zabawę rozpoczyna rodzic, wypowiadając pierwsze zdanie. np. Po podwórku kroczy kaczka, a za nią żółte kaczuszki. Następne zdania układa dziecko, tak aby zachować logiczny sens opowiadania.

4.    Ćwiczenia równowagi.
Dziecko staje na jednej nodze, przekłada piłkę z ręki do ręki pod kolanem. Ćwiczy stając na przemian, raz na lewej, raz na prawej nodze.
 
5.    Zwierzęta w zagrodzie.
Oglądanie zdjęć, obrazków zwierząt z wiejskiego podwórka.
Dziecko nazywa zwierzęta przedstawione na zdjęciach. Dzieli ich nazwy na sylaby oraz na głoski (kro-wa; k-r-o-w-a). Rodzic pokazuje krowę, byka oraz cielątko tłumacząc, że jest to jedna rodzina. Cielątko jest to dziecko krowy oraz byka. Rodzic prosi aby dziecko ułożyło zdjęcia  jednej rodziny obok siebie, łącząc zwierzęta np. klacz, ogier i źrebak – będą znajdować się blisko siebie. Dziecko powinno połączyć w następujący sposób:
− krowa, byk, cielątko;
− klacz, ogier, źrebak;
− kaczor, kaczka, kaczątko;
− baran, owca, jagnię;
− kozioł, koza, koźlątko;
− knur, locha, prosię.

6.    Praca plastyczna – Kurczaczek.
Dziecko wycina z pomarańczowej kartki dziób oraz nogi kurczaczka. Dzióbek jest w kształcie małego trójkąta. Nogi to dwa długie paseczki.
Na białej kartce dziecko odbija widelec zamoczony w żółtej farbie tak aby powstało koło. Gdy farba wyschnie przykleja dziób oraz nogi kurczaka. Na koniec rysuje czarnym flamastrem oczy.

Dzień drugi: Zwierzęce zagadki
Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: plastelina.

Na początek zapraszamy dzieci do wysłuchania piosenki „Gdacze kura ko, ko, ko” oraz do poruszania się w rytm muzyki.
https://youtu.be/QPqALIknKwY

1.    Zagadki.
Rodzic czyta dziecku zagadki:
Lubi głośno gdakać,
kiedy zniesie jajko.
Każdy wie, że jest stałą
kurnika mieszkanką. (kura)

Zakręcony ogonek,
śmieszny ryjek ma
„Chrum, chrum – głośno woła –
kto jedzenie da?” (świnka)

Na przykład łaciate,
w oborze mieszkają.
Pasą się na łąkach,
zdrowe mleko dają. (krowy)

Nie pieje, nie gdacze,
tylko głośno kwacze.
Po stawie pływa.
Jak się nazywa? (kaczka)

Grzebień ma na głowie,
swoim głośnym pianiem
wszystkich wczesnym rankiem
budzi na śniadanie. (kogut)

2.    Zapoznanie z wybranymi popularnymi przysłowiami, których bohaterami są zwierzęta, wyjaśnienie ich znaczenia.
Rodzic czyta dziecku przysłowia i wyjaśnia co one oznaczają.
Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała. - jeśli ktoś jest nieostrożny wtedy spotykają go przykre konsekwencje.
Zapomniał wół, jak cielęciem był. – to powiedzenie jest używane, gdy starsza osoba lub bardziej doświadczona zapomina że również popełniała błędy.
Koń ma cztery nogi i tak się potyka. – każdy może zrobić błąd.
Pasuje jak wół do karety. – zupełnie nie pasuje.
Nie kupuj kota w worku. – jakaś osoba decyduje się na coś bez wcześniejszego sprawdzenia.
Dziecko dzieli na sylaby każde przysłowie, próbuje również policzyć ile jest wyrazów w każdym zdaniu.

3.    Literki z plasteliny.
Rodzic podaje nazwy różnych zwierząt, które mieszkają na wsi. Zadaniem dziecka jest określić na jaką literę rozpoczyna się nazwa zwierzęcia. Następnie wykorzystując plastelinę, tworzy literę.

4.    Ćwiczenia głowy i szyi – Koń kiwa głową.
Dziecko w siadzie skrzyżnym, z rękami ułożonymi na kolanach, wykonuje skłony głową do przodu, starając się dotknąć brodą do klatki piersiowej i do tyłu. Następnie kręci głową w prawo i w lewo.

5.    Ćwiczenia zręczności – Koń na biegunach.
Dziecko w siadzie skrzyżnym, chwyta za stopy od zewnętrznej strony, wygina plecy jak bieguny konia – lekko huśta się w tył, na plecy, i w przód, do siadu.

6.    Ćwiczenia równowagi – Koń grzebie nogą.
Dziecko maszeruje po pokoju unosząc wysoko kolana. Na hasło Konie zatrzymują się, rży jak koń i grzebie  nogą – lekko uderzając o podłogę palcami lewej i prawej stopy, na zmianę.


Dzień trzeci: W kolorowej wiejskiej zagrodzie
Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: farby: żółta, niebieska i czerwona, pędzelek, biała kartka A4, kredki, zdjęcia oraz napisane nazwy zwierząt: krowa, koń, kogut, kura, owca, pies, świnia, koza, indyk, domy zwierząt: stajnia, kurnik, obora, chlew, zagroda, buda.

1.    Mieszanie kolorów.
Rodzic przynosi trzy kolory farb: żółtą, niebieską oraz czerwoną. Prosi dziecko, żeby przypomniało mu, jakie kolory powstaną po zmieszaniu farby:
• żółtej z niebieską (zielony)
• niebieskiej z czerwoną (fioletowy)
• czerwonej z żółtą (pomarańczowy).
Po każdej uzyskanej odpowiedzi miesza farby w tych kolorach. Następnie prosi dziecko, aby używając tylko sześć kolorów namalowało wybrane zwierzę mieszkające na wsi.

2.    Zabawa ruchowa - Dotknij.
Dziecko biega po pokoju. W pewnym momencie rodzic wymienia nazwę koloru np. żółty. Zadaniem dziecka jest znaleźć i dotknąć jak najwięcej rzeczy, które są w kolorze żółtym. Zabawa powtarza się.

3.    Zabawa - W jakim kolorze?
Rodzic rozkłada kartki na których są napisane nazwy zwierząt z wiejskiego podwórka oraz ich zdjęcia: barany, konie, kury, koguty, kozy, krowy, indyki. Zadaniem dziecka jest odczytać napisy, umieścić pod nimi zdjęcia odpowiednich zwierząt i określić kolory ich sierści, piór.

4.    Ćwiczenia klasyfikacyjne – Gdzie mieszkają zwierzęta?
Rodzic pokazuje obrazki domów, w których mieszkają zwierzęta (stajnia, kurnik, obora, chlew, zagroda, buda). Dziecko wspólnie z rodzicem nazywają domy zwierząt, a następnie pod każdym domem umieszczają sylwetę zwierzęcia, które w nim mieszka (stajnia – koń; obora – krowa; kurnik – kura, kogut; buda – pies; chlew – świnia; zagroda - owca).

5.    Zabawy matematyczne – W wiejskiej zagrodzie.
Rodzic czyta zadania tekstowe. Zadaniem dziecka jest wykorzystując kredki, ułożyć działania do wysłuchanego zadania i obliczyć je.
•    Na wiejskim podwórku znajdowało się pięć kur. Z kurnika wyszły jeszcze trzy kury. Ile kur było razem na podwórku?  5 + 3 = 8
•    Siedem koni jadło siano w stajni. Do stajni przyprowadzono jeszcze trzy konie. Ile koni było w stajni?  7 + 3 = 10
•    W oborze było sześć krów. Pięć krów wyszło na łąkę. Ile krów zostało w oborze?  6 – 5 = 1
•    W zagrodzie znajdowało się dziesięć owiec. Na podwórko wyszły cztery owce. Ile owiec zostało w zagrodzie?  10 – 4 = 6

6.    Zabawa ruchowa – Baranek.
Dziecko porusza się po pokoju na czworakach. Gdy rodzic zaklaszcze, dziecko podnosi raz prawą rękę do przodu i lewą nogę do tyłu, a raz lewą rękę do przodu i prawą nogę do tyłu. Natomiast gdy rodzic zacznie tupać nogami, wtedy dziecko na czworaka robi trzy obroty wokół własnej osi.


Dzień czwarty: Awantura na wiejskim podwórku
Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: opaska na oczy, mleko, jajka, ser, wędlinę, wełniany sweter, mąka, chleb, kredki, kartka A4, plastelina

1.    Słuchanie opowiadania S. Karaszewskiego Awantura na wiejskim podwórku.
Rodzic czyta dziecku opowiadanie:
Wczesnym rankiem konie wybiegły ze stajni i pogalopowały na łąkę. Zaraz po koniach krowy, nie spiesząc się (po porannym dojeniu), wyszły z obory i pomaszerowały na pastwisko. W chlewiku  chrumkały świnki, zajadając ze smakiem paszę z koryta. Gdy konie i krowy pasły się na łące, gospodyni otworzyła drzwi kurnika i na podwórko wysypał się drób. Pierwszy – kogut; stąpał, dumnie unosząc głowę. Za nim szły kury i biegły kurczęta. Potem gąsior, a za nim szły gęsiego gęsi i gąsięta, a na samym końcu, kołysząc się w kaczym chodzie, wędrował kaczor z kaczkami i kaczętami. Kury jak zwykle zaczęły grzebać w piasku w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Kaczki taplały się w błotnistej kałuży, czego nie robiły nigdy kury, bo kury nie lubią wody. Wia¬domo – zmokła kura nie wygląda zbyt ciekawie. Białe kaczki w błocie zrobiły się szare i podążały do sadzawki za domem, gdzie pływały już gęsi. Odważny gąsior machał skrzydłami i zasyczał na Burka, który chłeptał mulistą wodę z sadzawki. Burek zaszczekał na gąsiora, niegroźny, bo uwiązany na sznurku do budy. Sznurek Burka był długi, wystrzępiony, zasupłany i powiązany w wielu miejscach. Niegdyś był bardzo mocny, ale od słońca, deszczu, a przede wszystkim psich zębów i pazurów wyraźnie osłabł i czasami się urywał. Dzień był piękny, słoneczny, ale coś nie¬określonego wisiało w powietrzu. Jakiś niepokój, poczucie zagrożenia.
Pierwsze rozgdakały się kury, które miały coś do kaczek.
– Jak można taplać się w błocie! Kaczki to straszne brudasy! Moje kurczaczki skaczą wdzięcznie, a kaczki mają krótkie nóżki (jak zwykle u kaczuszki) i kaczy chód! Idą, kołysząc się na boki, i ciągle chlapią się w wodzie! Chodźcie, moje kurczątka, nawet nie próbujcie się bawić z tymi brudaskami!
A na to kaczki:
– Kwa, kwa, myślałby kto! Kury boją się wody, bo nie ma bardziej żałosnego stworzenia od zmokłej kury! A gdyby przyszła wielka ulewa i zalała podwórko? Wszystkie kurczątka by się potopiły! A moje kaczęta tylko by się śmiały, bo one od małego uczą się pływać! Tak, tak, kwa, kwak! – zakwakała kaczka i odwróciła się ogonem do kur, okazując im swoje lekceważenie!
– Gę, gę, pływanie to najważniejsza rzecz pod słońcem! – zagęgała gęś i żeby okazać swoją wyższość, zanurkowała w stawie, a za nią gąsięta. – Moje małe pływają pod wodą jak rybki, a jak zechcę, nauczę je latać! Chodzą za mną gęsiego, jak po sznurku.
– Kwa, kwa, racja, racja, moje kaczęta też chodzą i pływają za mną, jedno za drugim! Nie oddalają się od siebie, nie rozbiegają się! A te kurczaki chodzą gdzie chcą, grzebią w ziemi, wzniecając tumany kurzu, wszystkie kury bez przerwy kurzą i chodzą okropnie zakurzone! Boją się czystej wody jak diabeł wody święconej! I pewnie od kurzu dostają kurzej ślepoty!
– A – kwak!! – kichnęła kaczka. – To od kurzu!
– Raczej od zimnej wody i błota! – przygdakała jej kura.
– Kwa, kwa, kąpiele błotne są bardzo zdrowe!
– Ko, ko, chyba tylko dla brudasów!
– Kwa, kwa. Błoto dobrze robi na pierze!
– Ko, ko, zwłaszcza gdy się pierza nie pierze!
– A każda kura się kurzy!
– Ko, ko, jeszcze zobaczycie, jak będą z was drzeć pierze! Ko, ko, skubane gęsi, skubane kaczki, będą z was darli białe kłaczki, białe piórka, białe puchy gospodarzom na poduchy, dla chłopaka i dziewczyny ciepłe jaśki i pierzyny, na kurtki puchowe zimowe!
– Gę, gę, kwa, kwa, z braku wołu kury skubią do rosołu!
Kury trochę się stropiły. Co też gęsi i kaczki miały na myśli?
Kłótnia kur, gęsi i kaczek mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie pojawił się intruz. Nad podwórkiem zawirował cień. Ptaki rozbiegły się na wszystkie strony, gęsi zanurkowały w wodzie, kaczki chlapnęły w błoto, a kury mogłyby po strusiemu schować głowy w piasek, ale w ptasim móżdżku miały na tyle rozumu, że wybrały inną kryjówkę. Czym prędzej wparowały do budy Burka, z którym wcześniej miały na pieńku, bo wyjadały mu żarcie z miski. Burek szczeknął i chciał pogonić kury, gdy wtem dostrzegł krążącego jastrzębia.
– Hau, hau! – szczeknął. – Wróg, wróg, precz, precz!
Kury w budzie były bezpieczne, ale kaczki i gęsi nie mogły w nieskończoność pływać pod wodą. Ledwie któreś z kacząt lub gąsiąt wynurzało głowę, a zaraz drapieżny jastrząb szybował w jego stronę z wyciągniętym dziobem i szponami.
– Hau, hau! Precz, precz! – rozpędził się i skoczył. Sznurek naprężył się, puściło kilka nad-wątlonych włókien, ale sznurek wytrzymał i Burek wylądował na plecach. Skoczył drugi raz – kolejne włókna się zerwały, ale sznurek nie puszczał. Cofnął się pod budę, rozpędził się, nadwyrężony sznurek pękł a Burek wystrzelił jak z procy prosto w jastrzębia, który właśnie chwytał przerażone kaczątko w swoje szpony.
– Wara, wara, wara, wara! – wrzasnął Burek na jastrzębia, który musiał obejść się smakiem. Odleciał, utraciwszy kilka piór.
– A co tu się dzieje? Burek, do budy! – krzyknął gospodarz, który właśnie wrócił z pola do domu na obiad i zaparkował traktor na podwórku. Widząc rozgdakany, rozkwakany i rozgęgany drób, uznał Burka za sprawcę awantury i chciał mu dać burę. Nagle jego wzrok padł na walające się jastrzębie pióra wyrwane z ogona drapieżnego ptaka.
– Brawo, Burek, dzielny, dobry pies! Uratowałeś drób! Przyniósł michę pełną psich smakołyków i odgonił kury, które bardzo lubiły zaglądać do psiej miski.
– Jak ja nie lubię tych ptaszydeł! – burknął Burek. Wlazł do budy, wyciągnął się, położył głowę na przednich łapach i zasnął.
2.    Rozmowa na temat opowiadania.
Rodzic zadaje dziecku pytania do opowiadania:
− Co działo się rano na wiejskim podwórku?
− O co kłóciły się kaczki z kurami?
− Za kim były gęsi?
− Kto zaatakował drób?
− Co zrobił pies Burek?

3.    Zabawa – Jakie to produkty?
Rodzic zasłania dziecku oczy opaską. Dziecko poprzez dotyk określa co trzyma w rękach. Rodzic daje dziecku po kolei: jajko, butelkę mleka, wełniany sweter. Jeśli dziecko nie może odgadnąć, rodzic podpowiada. Np. Butelka mleka – ten produkt daje nam krowa; Jajko – z tej rzeczy wykluwa się pisklę; Wełniany sweter – gdy nam zimno, zakładamy go na siebie.

4.    Rozmowa - Jakie produkty dostajemy od rolnika?
Rodzic rozkłada przed dzieckiem: mleko, jajka, ser, wędlinę, wełniany sweter, mąkę, chleb. Dziecko na podstawie własnych doświadczeń opowiada jakie produkty otrzymujemy dzięki hodowli zwierząt, a jakie produkty wytwarza rolnik. Mleko oraz ser otrzymujemy od krowy, kura znosi jajka, wędlinę mamy od świni, a wełniany sweter wytwarzamy z owczej wełny. Mąka natomiast jest wytwarzana ze zbóż, które sieje rolnik. Gdy rolnik zbierze zboże, wtedy w młynie zboże jest rozdrabniane i powstaje z niego mąka. Mąka jest potrzebna w piekarni, aby upiec chleb.
https://youtu.be/CpcmvJTO5G4
5.    Rozmowa na temat prac na wsi.
Rodzic zadaje dziecku pytania:
− Na czym polega praca rolnika? Czy to tylko praca w polu?
− Czy zwierzęta trzeba regularnie karmić?
− Czy często się sprząta po zwierzętach?
Rodzic wyjaśnia dziecku, że o zwierzęta trzeba dbać codziennie i kilka razy dziennie je karmić.

6.    Praca plastyczna – Zwierzęta wiejskie.
Dziecko lepi z plasteliny zwierzęta, które mieszkają na wsi. Można na kartce narysować podwórko wiejskie, a na nim budę dla psa, kurnik dla kur oraz oborę dla krowy.

7.    Zabawa ruchowa kształtująca postawę ciała – Słonko wschodzi i zachodzi.
Dziecko stopniowo podnosi się z przysiadu do stania, wyciąga ręce w górę i obraca się wokół własnej osi – Słonko wstało i świeci, następnie powoli wraca do przysiadu i kuli się – Słonko zaszło.




WIOSNA NA WSI – propozycje zabaw, na każdy dzień tygodnia. Zachęcamy do skorzystania z wszystkich, bądź z wybranych.

Tematyka do realizacji w dniach 06.04. - 09.04.2021

Dzień pierwszy: Zwierzęta mieszkające na wsi

Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: piłka, pomarańczowa kartka, biała kartka A4, widelec,  żółta farba, czarny flamaster, zdjęcia zwierząt: krowa, byk, cielątko, klacz, ogier, źrebak, kaczor, kaczka, kaczątko, baran, owca, jagnię, kozioł, koza, koźlątko, knur, locha, prosię.

Na miły początek dnia zapraszamy do poruszania się przy piosence

https://youtu.be/FZ3pj_ZkldQ

1.                  Kalambury – Jakim jestem zwierzęciem mieszkającym na wsi?

Dziecko wybiera zwierzę, które mieszka na wsi i naśladuje je ruchem. Rodzic musi zgadnąć co to za zwierzę. Jeśli zgadnie dziecko musi przedstawić ruchem kolejne zwierzę, nie wydając przy tym dźwięków. Natomiast jeśli rodzic nie zgadnie, następuje zamiana ról.

2.                  Ćwiczenia słuchowe – rozpoznawanie głosów zwierząt z wiejskiego podwórka.

Rodzic odtwarza nagrania odgłosów wydawanych przez zwierzęta mieszkające na wsi. Dziecko słucha i odgaduje jakie to zwierzę.

https://youtu.be/vQbS0Dm0CjA

3.                  Układanie zdań na temat zwierząt z wiejskiego podwórka.

Zabawę rozpoczyna rodzic, wypowiadając pierwsze zdanie. np. Po podwórku kroczy kaczka, a za nią żółte kaczuszki. Następne zdania układa dziecko, tak aby zachować logiczny sens opowiadania.

4.                  Ćwiczenia równowagi.

Dziecko staje na jednej nodze, przekłada piłkę z ręki do ręki pod kolanem. Ćwiczy stając na przemian, raz na lewej, raz na prawej nodze.

5.                  Zwierzęta w zagrodzie.

Oglądanie zdjęć, obrazków zwierząt z wiejskiego podwórka.

Dziecko nazywa zwierzęta przedstawione na zdjęciach. Dzieli ich nazwy na sylaby oraz na głoski (kro-wa; k-r-o-w-a). Rodzic pokazuje krowę, byka oraz cielątko tłumacząc, że jest to jedna rodzina. Cielątko jest to dziecko krowy oraz byka. Rodzic prosi aby dziecko ułożyło zdjęcia  jednej rodziny obok siebie, łącząc zwierzęta np. klacz, ogier i źrebak – będą znajdować się blisko siebie. Dziecko powinno połączyć w następujący sposób:

− krowa, byk, cielątko;

− klacz, ogier, źrebak;

− kaczor, kaczka, kaczątko;

− baran, owca, jagnię;

− kozioł, koza, koźlątko;

− knur, locha, prosię.

6.                  Praca plastyczna – Kurczaczek.

Dziecko wycina z pomarańczowej kartki dziób oraz nogi kurczaczka. Dzióbek jest w kształcie małego trójkąta. Nogi to dwa długie paseczki.

Na białej kartce dziecko odbija widelec zamoczony w żółtej farbie tak aby powstało koło. Gdy farba wyschnie przykleja dziób oraz nogi kurczaka. Na koniec rysuje czarnym flamastrem oczy.

Dzień drugi: Zwierzęce zagadki

Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: plastelina.

Na początek zapraszamy dzieci do wysłuchania piosenki „Gdacze kura ko, ko, ko” oraz do poruszania się w rytm muzyki.

https://youtu.be/QPqALIknKwY

1.                    Zagadki.

Rodzic czyta dziecku zagadki:

Lubi głośno gdakać,

kiedy zniesie jajko.

Każdy wie, że jest stałą

kurnika mieszkanką. (kura)

Zakręcony ogonek,

śmieszny ryjek ma

„Chrum, chrum – głośno woła –

kto jedzenie da?” (świnka)

Na przykład łaciate,

w oborze mieszkają.

Pasą się na łąkach,

zdrowe mleko dają. (krowy)

Nie pieje, nie gdacze,

tylko głośno kwacze.

Po stawie pływa.

Jak się nazywa? (kaczka)

Grzebień ma na głowie,

swoim głośnym pianiem

wszystkich wczesnym rankiem

budzi na śniadanie. (kogut)

2.                    Zapoznanie z wybranymi popularnymi przysłowiami, których bohaterami są zwierzęta, wyjaśnienie ich znaczenia.

Rodzic czyta dziecku przysłowia i wyjaśnia co one oznaczają.

Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała. - jeśli ktoś jest nieostrożny wtedy spotykają go przykre konsekwencje.

Zapomniał wół, jak cielęciem był. – to powiedzenie jest używane, gdy starsza osoba lub bardziej doświadczona zapomina że również popełniała błędy.

Koń ma cztery nogi i tak się potyka. – każdy może zrobić błąd.

Pasuje jak wół do karety. – zupełnie nie pasuje.

Nie kupuj kota w worku. – jakaś osoba decyduje się na coś bez wcześniejszego sprawdzenia.

Dziecko dzieli na sylaby każde przysłowie, próbuje również policzyć ile jest wyrazów w każdym zdaniu.

3.                    Literki z plasteliny.

Rodzic podaje nazwy różnych zwierząt, które mieszkają na wsi. Zadaniem dziecka jest określić na jaką literę rozpoczyna się nazwa zwierzęcia. Następnie wykorzystując plastelinę, tworzy literę.

4.                    Ćwiczenia głowy i szyi – Koń kiwa głową.

Dziecko w siadzie skrzyżnym, z rękami ułożonymi na kolanach, wykonuje skłony głową do przodu, starając się dotknąć brodą do klatki piersiowej i do tyłu. Następnie kręci głową w prawo i w lewo.

5.                    Ćwiczenia zręczności – Koń na biegunach.

Dziecko w siadzie skrzyżnym, chwyta za stopy od zewnętrznej strony, wygina plecy jak bieguny konia – lekko huśta się w tył, na plecy, i w przód, do siadu.

6.                    Ćwiczenia równowagi – Koń grzebie nogą.

Dziecko maszeruje po pokoju unosząc wysoko kolana. Na hasło Konie zatrzymują się, rży jak koń i grzebie  nogą – lekko uderzając o podłogę palcami lewej i prawej stopy, na zmianę.

Dzień trzeci: W kolorowej wiejskiej zagrodzie

Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: farby: żółta, niebieska i czerwona, pędzelek, biała kartka A4, kredki, zdjęcia oraz napisane nazwy zwierząt: krowa, koń, kogut, kura, owca, pies, świnia, koza, indyk, domy zwierząt: stajnia, kurnik, obora, chlew, zagroda, buda.

1.                  Mieszanie kolorów.

Rodzic przynosi trzy kolory farb: żółtą, niebieską oraz czerwoną. Prosi dziecko, żeby przypomniało mu, jakie kolory powstaną po zmieszaniu farby:

• żółtej z niebieską (zielony)

• niebieskiej z czerwoną (fioletowy)

• czerwonej z żółtą (pomarańczowy).

Po każdej uzyskanej odpowiedzi miesza farby w tych kolorach. Następnie prosi dziecko, aby używając tylko sześć kolorów namalowało wybrane zwierzę mieszkające na wsi.

2.                  Zabawa ruchowa - Dotknij.

Dziecko biega po pokoju. W pewnym momencie rodzic wymienia nazwę koloru np. żółty. Zadaniem dziecka jest znaleźć i dotknąć jak najwięcej rzeczy, które są w kolorze żółtym. Zabawa powtarza się.

3.                  Zabawa - W jakim kolorze?

Rodzic rozkłada kartki na których są napisane nazwy zwierząt z wiejskiego podwórka oraz ich zdjęcia: barany, konie, kury, koguty, kozy, krowy, indyki. Zadaniem dziecka jest odczytać napisy, umieścić pod nimi zdjęcia odpowiednich zwierząt i określić kolory ich sierści, piór.

4.                  Ćwiczenia klasyfikacyjne – Gdzie mieszkają zwierzęta?

Rodzic pokazuje obrazki domów, w których mieszkają zwierzęta (stajnia, kurnik, obora, chlew, zagroda, buda). Dziecko wspólnie z rodzicem nazywają domy zwierząt, a następnie pod każdym domem umieszczają sylwetę zwierzęcia, które w nim mieszka (stajnia – koń; obora – krowa; kurnik – kura, kogut; buda – pies; chlew – świnia; zagroda - owca).

5.                  Zabawy matematyczne – W wiejskiej zagrodzie.

Rodzic czyta zadania tekstowe. Zadaniem dziecka jest wykorzystując kredki, ułożyć działania do wysłuchanego zadania i obliczyć je.

·                    Na wiejskim podwórku znajdowało się pięć kur. Z kurnika wyszły jeszcze trzy kury. Ile kur było razem na podwórku?  5 + 3 = 8

·                    Siedem koni jadło siano w stajni. Do stajni przyprowadzono jeszcze trzy konie. Ile koni było w stajni?  7 + 3 = 10

·                    W oborze było sześć krów. Pięć krów wyszło na łąkę. Ile krów zostało w oborze?  6 – 5 = 1

·                    W zagrodzie znajdowało się dziesięć owiec. Na podwórko wyszły cztery owce. Ile owiec zostało w zagrodzie?  10 – 4 = 6

6.                  Zabawa ruchowa – Baranek.

Dziecko porusza się po pokoju na czworakach. Gdy rodzic zaklaszcze, dziecko podnosi raz prawą rękę do przodu i lewą nogę do tyłu, a raz lewą rękę do przodu i prawą nogę do tyłu. Natomiast gdy rodzic zacznie tupać nogami, wtedy dziecko na czworaka robi trzy obroty wokół własnej osi.

Dzień czwarty: Awantura na wiejskim podwórku

Pomoce do przygotowania przez rodziców w domu: opaska na oczy, mleko, jajka, ser, wędlinę, wełniany sweter, mąka, chleb, kredki, kartka A4, plastelina

1.                    Słuchanie opowiadania S. Karaszewskiego Awantura na wiejskim podwórku.

Rodzic czyta dziecku opowiadanie:

Wczesnym rankiem konie wybiegły ze stajni i pogalopowały na łąkę. Zaraz po koniach krowy, nie spiesząc się (po porannym dojeniu), wyszły z obory i pomaszerowały na pastwisko. W chlewiku  chrumkały świnki, zajadając ze smakiem paszę z koryta. Gdy konie i krowy pasły się na łące, gospodyni otworzyła drzwi kurnika i na podwórko wysypał się drób. Pierwszy – kogut; stąpał, dumnie unosząc głowę. Za nim szły kury i biegły kurczęta. Potem gąsior, a za nim szły gęsiego gęsi i gąsięta, a na samym końcu, kołysząc się w kaczym chodzie, wędrował kaczor z kaczkami i kaczętami. Kury jak zwykle zaczęły grzebać w piasku w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Kaczki taplały się w błotnistej kałuży, czego nie robiły nigdy kury, bo kury nie lubią wody. Wia­domo – zmokła kura nie wygląda zbyt ciekawie. Białe kaczki w błocie zrobiły się szare i podążały do sadzawki za domem, gdzie pływały już gęsi. Odważny gąsior machał skrzydłami i zasyczał na Burka, który chłeptał mulistą wodę z sadzawki. Burek zaszczekał na gąsiora, niegroźny, bo uwiązany na sznurku do budy. Sznurek Burka był długi, wystrzępiony, zasupłany i powiązany w wielu miejscach. Niegdyś był bardzo mocny, ale od słońca, deszczu, a przede wszystkim psich zębów i pazurów wyraźnie osłabł i czasami się urywał. Dzień był piękny, słoneczny, ale coś nie­określonego wisiało w powietrzu. Jakiś niepokój, poczucie zagrożenia.

Pierwsze rozgdakały się kury, które miały coś do kaczek.

Jak można taplać się w błocie! Kaczki to straszne brudasy! Moje kurczaczki skaczą wdzięcznie, a kaczki mają krótkie nóżki (jak zwykle u kaczuszki) i kaczy chód! Idą, kołysząc się na boki, i ciągle chlapią się w wodzie! Chodźcie, moje kurczątka, nawet nie próbujcie się bawić z tymi brudaskami!

A na to kaczki:

– Kwa, kwa, myślałby kto! Kury boją się wody, bo nie ma bardziej żałosnego stworzenia od zmokłej kury! A gdyby przyszła wielka ulewa i zalała podwórko? Wszystkie kurczątka by się potopiły! A moje kaczęta tylko by się śmiały, bo one od małego uczą się pływać! Tak, tak, kwa, kwak! – zakwakała kaczka i odwróciła się ogonem do kur, okazując im swoje lekceważenie!

– Gę, gę, pływanie to najważniejsza rzecz pod słońcem! – zagęgała gęś i żeby okazać swoją wyższość, zanurkowała w stawie, a za nią gąsięta. – Moje małe pływają pod wodą jak rybki, a jak zechcę, nauczę je latać! Chodzą za mną gęsiego, jak po sznurku.

– Kwa, kwa, racja, racja, moje kaczęta też chodzą i pływają za mną, jedno za drugim! Nie oddalają się od siebie, nie rozbiegają się! A te kurczaki chodzą gdzie chcą, grzebią w ziemi, wzniecając tumany kurzu, wszystkie kury bez przerwy kurzą i chodzą okropnie zakurzone! Boją się czystej wody jak diabeł wody święconej! I pewnie od kurzu dostają kurzej ślepoty!

– A – kwak!! – kichnęła kaczka. – To od kurzu!

– Raczej od zimnej wody i błota! – przygdakała jej kura.

– Kwa, kwa, kąpiele błotne są bardzo zdrowe!

– Ko, ko, chyba tylko dla brudasów!

– Kwa, kwa. Błoto dobrze robi na pierze!

– Ko, ko, zwłaszcza gdy się pierza nie pierze!

– A każda kura się kurzy!

– Ko, ko, jeszcze zobaczycie, jak będą z was drzeć pierze! Ko, ko, skubane gęsi, skubane kaczki, będą z was darli białe kłaczki, białe piórka, białe puchy gospodarzom na poduchy, dla chłopaka i dziewczyny ciepłe jaśki i pierzyny, na kurtki puchowe zimowe!

– Gę, gę, kwa, kwa, z braku wołu kury skubią do rosołu!

Kury trochę się stropiły. Co też gęsi i kaczki miały na myśli?

Kłótnia kur, gęsi i kaczek mogłaby trwać w nieskończoność, gdyby nie pojawił się intruz. Nad podwórkiem zawirował cień. Ptaki rozbiegły się na wszystkie strony, gęsi zanurkowały w wodzie, kaczki chlapnęły w błoto, a kury mogłyby po strusiemu schować głowy w piasek, ale w ptasim móżdżku miały na tyle rozumu, że wybrały inną kryjówkę. Czym prędzej wparowały do budy Burka, z którym wcześniej miały na pieńku, bo wyjadały mu żarcie z miski. Burek szczeknął i chciał pogonić kury, gdy wtem dostrzegł krążącego jastrzębia.

– Hau, hau! – szczeknął. – Wróg, wróg, precz, precz!

Kury w budzie były bezpieczne, ale kaczki i gęsi nie mogły w nieskończoność pływać pod wodą. Ledwie któreś z kacząt lub gąsiąt wynurzało głowę, a zaraz drapieżny jastrząb szybował w jego stronę z wyciągniętym dziobem i szponami.

– Hau, hau! Precz, precz! – rozpędził się i skoczył. Sznurek naprężył się, puściło kilka nad­wątlonych włókien, ale sznurek wytrzymał i Burek wylądował na plecach. Skoczył drugi raz – kolejne włókna się zerwały, ale sznurek nie puszczał. Cofnął się pod budę, rozpędził się, nadwyrężony sznurek pękł a Burek wystrzelił jak z procy prosto w jastrzębia, który właśnie chwytał przerażone kaczątko w swoje szpony.

– Wara, wara, wara, wara! – wrzasnął Burek na jastrzębia, który musiał obejść się smakiem. Odleciał, utraciwszy kilka piór.

– A co tu się dzieje? Burek, do budy! – krzyknął gospodarz, który właśnie wrócił z pola do domu na obiad i zaparkował traktor na podwórku. Widząc rozgdakany, rozkwakany i rozgęgany drób, uznał Burka za sprawcę awantury i chciał mu dać burę. Nagle jego wzrok padł na walające się jastrzębie pióra wyrwane z ogona drapieżnego ptaka.

– Brawo, Burek, dzielny, dobry pies! Uratowałeś drób! Przyniósł michę pełną psich smakołyków i odgonił kury, które bardzo lubiły zaglądać do psiej miski.

– Jak ja nie lubię tych ptaszydeł! – burknął Burek. Wlazł do budy, wyciągnął się, położył głowę na przednich łapach i zasnął.

2.                    Rozmowa na temat opowiadania.

Rodzic zadaje dziecku pytania do opowiadania:

− Co działo się rano na wiejskim podwórku?

− O co kłóciły się kaczki z kurami?

− Za kim były gęsi?

− Kto zaatakował drób?

− Co zrobił pies Burek?

3.                    Zabawa – Jakie to produkty?

Rodzic zasłania dziecku oczy opaską. Dziecko poprzez dotyk określa co trzyma w rękach. Rodzic daje dziecku po kolei: jajko, butelkę mleka, wełniany sweter. Jeśli dziecko nie może odgadnąć, rodzic podpowiada. Np. Butelka mleka – ten produkt daje nam krowa; Jajko – z tej rzeczy wykluwa się pisklę; Wełniany sweter – gdy nam zimno, zakładamy go na siebie.

4.                    Rozmowa - Jakie produkty dostajemy od rolnika?

Rodzic rozkłada przed dzieckiem: mleko, jajka, ser, wędlinę, wełniany sweter, mąkę, chleb. Dziecko na podstawie własnych doświadczeń opowiada jakie produkty otrzymujemy dzięki hodowli zwierząt, a jakie produkty wytwarza rolnik. Mleko oraz ser otrzymujemy od krowy, kura znosi jajka, wędlinę mamy od świni, a wełniany sweter wytwarzamy z owczej wełny. Mąka natomiast jest wytwarzana ze zbóż, które sieje rolnik. Gdy rolnik zbierze zboże, wtedy w młynie zboże jest rozdrabniane i powstaje z niego mąka. Mąka jest potrzebna w piekarni, aby upiec chleb.

https://youtu.be/CpcmvJTO5G4

5.                    Rozmowa na temat prac na wsi.

Rodzic zadaje dziecku pytania:

− Na czym polega praca rolnika? Czy to tylko praca w polu?

− Czy zwierzęta trzeba regularnie karmić?

− Czy często się sprząta po zwierzętach?

Rodzic wyjaśnia dziecku, że o zwierzęta trzeba dbać codziennie i kilka razy dziennie je karmić.

6.                    Praca plastyczna – Zwierzęta wiejskie.

Dziecko lepi z plasteliny zwierzęta, które mieszkają na wsi. Można na kartce narysować podwórko wiejskie, a na nim budę dla psa, kurnik dla kur oraz oborę dla krowy.

7.                    Zabawa ruchowa kształtująca postawę ciała – Słonko wschodzi i zachodzi.

Dziecko stopniowo podnosi się z przysiadu do stania, wyciąga ręce w górę i obraca się wokół własnej osi – Słonko wstało i świeci, następnie powoli wraca do przysiadu i kuli się – Słonko zaszło.

Więcej w tej kategorii: « Wielkanoc Dbamy o Ziemię »